Test: Loupedeck+, czyli jak konsola do zdjęć stała się jeszcze lepsza

0

Konsola Loupedeck+ to odświeżona wersja urządzenia, które podbiło rynek i serca użytkowników Adobe Lightroom. To nie tylko gadżet, ale narzędzie ułatwiające pracę w najpopularniejszym programie do wywoływania zdjęć w formacie raw. Producent odpowiedzialny za rozwój urządzenia, wypuścił niedawno nową wersją konsoli Loupedeck oznaczoną znakiem „plus”. Co się zmieniło, jakie nowości wprowadza „+” i czy urządzenie stało się lepsze? Zapraszamy do zapoznania się z krótkim testem.

W poprzednim teście opisaliśmy plusy i minusy pierwszej wersji konsoli Loupdeck. Nie do końca było to urządzenie spełniające wszystkie nasze wymagania z uwagi na niewygodne lub niepotrzebne funkcje, lub brak kluczowych elementów, których używa się równie często co suwaków ekspozycji. Loupedeck zdecydowanie posłuchał opinii użytkowników, którzy narzekali na podobne mankamenty i w wersji + wprowadził większość z nich w życie. Zatem co się zmieniło i czy jest to zmiana na dobre.

Zapraszamy do zapoznania się z testem pierwszej wersji konsoli Loupedeck.

1. Budowa

Obudowa jest podobnych rozmiarów jak pierwsza wersja, w oczy rzucają się od razu dwie rzeczy – czarna ramka oraz więcej przycisków i pokręteł funkcyjnych. Klawiatura dodatkowo wydaje się być wykonana z lepszej jakości materiałów, nie sprawia już wrażenia „plastikowej zabawki”, a do tego zmienione zostały potencjometry na inne, co wyraźnie czuć oraz – całe szczęście – mechanizmy przycisków. Poprzednie chodziły strasznie topornie i momentami trzeba było mocniej naciskać, żeby zadziałały. Tym razem producenci zastosowali przyciski bardziej w formie „laptopowej” z niskim skokiem, dzięki czemu każde ich naciśnięcie wywołuje zaprogramowaną funkcję i są przyjemne „w dotyku”.

2. Funkcje

Loupedeck+ to przede wszystkim nowe funkcje. Producent zdecydował się posłuchać opinii użytkowników, dzięki którym zresztą powstał ten projekt. Bo pragniemy przypomnieć, że realizacji pomysłu na Loupdecka nie byłoby gdyby nie crowdfunding. Zatem mamy tutaj i nowe funkcje (przyciski/pokrętła) i brak tych, które się nie sprawdziły.

Najważniejsza sprawa to wprowadzenie większej ilości przycisków funkcyjnych, których działanie może być zmienione przez użytkownika. Mamy więc przyciski C1 – C6, oraz L1 – L3 do których można dopisać dowolne funkcje. Zamiast jednego pokrętła mamy dwa pokrętła „edytowalne”: D1 i D2. Inną ważną zmianą jest funkcjonalność największego pokrętła na konsoli – Control Dial. W poprzedniej wersji pokrętło to odpowiadało za obracanie zdjęcia. Teraz może służyć za modyfikator znacznie większej ilości funkcji, jak na przykład wielkość pędzelka korekcji, lub jego „siła”.

Jeżeli mowa o funkcjonalności zmienianej przez użytkownika, to Loupdeck+ wprowadza zupełnie nowy przycisk – Custom Mode, którego działanie sygnalizowane jest białą dioda, a oprogramowanie pozwala w trybie „custom” zmienić dosłownie każdy przycisk na konsoli. Także po załączeniu trybu „Custom mode” – wszystkie pokrętła konsoli zamieniają się w skonfigurowane przez użytkownika, pod użytkownika.

3. Oprogramowanie

Oprogramowanie Loupedeck+ jest niemal identyczne jak w pierwszej wersji. Zmieniło się wsparcie dla programów. Najnowsza wersja to 2.4 dla Windowsa i Mac, a oprogramowanie to wspiera następujące programy:

  • Adobe Lightroom Classic CC (v. 7.4 i nowsze)
  • Adobe Lightroom (v. 6.0 do 6.14)
  • Adobe Premiere Pro CC (v.12)
  • Skylum Aurora HDR 2018 (1.2 i nowsze)
  • Phase One Capture One Pro (11.1 i nowsze)(wsparcie beta)

Pierwsza wersja oprogramowania Loupedeck+ wspierała tylko Adobe Lightroom Classic CC 7.4, Aurora Aurora HDR oraz wstępnie Phase One Capture One. Użytkownicy Lightrooma w wersji 6 otrzymali niemiłą niespodziankę – oprogramowanie zupełnie nie wspierało wersji 6, co automatycznie przekreślało nowy produkt. Jednak w wersji 2.4 twórcy Loupedecka zauważyli najwyraźniej że jest ogromna ilość ludzi, którzy używają nadal Lightrooma 6, zamiast wersji chmurowej i w tej wersji oprogramowania postanowili wrócić do wsparcia Lightrooma 6. Bardzo to cieszy, ponieważ nie wszyscy są skłonni przejść w wersję chmurową tej aplikacji. Najwieksza konkurencja Adobe – Phase One Capture One jest tutaj również wspierane, jednak na razie w fazie beta. Większość najważniejszych funkcji działa, jednak niekoniecznie poprawnie i trzeba się przyzwyczaić do takiej formy funkcjonalności. Jednak po krótkich testach uważamy, że konsola spokojnie daje sobie radę w Capture One. Nowością natomiast jest wsparcie dla Adobe Premiere Pro.

Wersję 2.4 oprogramowania Loupedeck można ściągnąć z oficjalnej strony producenta.

Opinia

Zmiany w konsoli zdecydowanie wyszły Loupedeck na „+”. Konsola z bardzo dużymi możliwościami konfiguracji staje się narzędziem, które w końcu jest na prawdę funkcjonalne w Adobe Lightroom. Producenci nauczyli się na własnych błędach i złych decyzjach oraz posłuchali sugestii użytkowników, dzięki czemu Loupedeck+ stała się urządzeniem niemal idealnym do pracy ze zdjęciami. Poza samym Lightroomem i – całe szczęście obsługiwaną znowu wersją 6 – konsola obsługuje także oprogramowanie Capture One. Na razie cały czas jest to faza beta, jednak w pełni funkcjonalna i wygodna. Podczas testowania zauważyliśmy jednak, że aktywowanie danych funkcji na konsoli niekoniecznie na ekranie pokazuje je w narzędziach. Na przykład kręcąc balansem bieli, uaktywnia się nam okno krzywych w Capture One. Także nie mamy podglądu na wszystkie funkcje, które obsługuje konsola – musimy je robić na oko (to oczywiście nie wada, ale czasem trzeba dane ustawienie zrobić na konkretną wartość). Konsola obsługuje także Aurora HDR oraz nowość: Adobe Premiere, jednak tych dwóch ostatnich nie testowaliśmy.

W porównaniu z wersją pierwszą, konsola jest wygodniejsza. Dzięki temu, że przyciski zostały wymienione na „lżejsze”, niektóre z nich zostały przesunięte w inne miejsca, a do tego doszły nowe przyciski funkcyjne konfigurowane przez użytkownika, praca z konsolą jest o wiele szybsza i wygodniejsza. Zauważyliśmy jednak jedną małą niedogodność, być może do rozwiązania w kolejnych wersjach oprogramowania: potencjometry nie chodzą tak dokładnie jak w wersji pierwszej. O ile tam bez problemu udawało się ustawić wartości co do punktu, to tutaj często zdarza się, że te wartości przeskakują o 1-2-3 punkty.

Jeżeli mielibyśmy ocenić ewolucję konsoli, zdecydowanie jest na plus. Producenci Loupedeck z głową podchodzą do zmian, propozycji oraz aktualności i wymagań fotografów na rynku. Konsola jest o 200zł droższa od wersji pierwszej, ale naszym zdaniem będą to dobrze wydane pieniądze. Oprogramowanie jest cały czas rozwijane i wprowadza nowe funkcjonalności oraz obsługę kolejnych programów (Premiere Pro), a sama konsola już zupełnie przestała być tylko gadżetem, a staje się zaawansowanym narzędziem przeznaczonym do pracy ze zdjęciami.

Oferta Graficzne.pl

Konsolę można zakupić w naszym sklepie. Zapraszamy do zapoznania się z ofertą!

Podziel się tym ze znajomymi.

Zostaw komentarz